Jak to się zaczęło....
Strona: Jak to się zaczęło
Zaczęło się od pszczół, starego sadu i cydru.. Pewnego razu wywieźliśmy naszą pasiekę do starego sadu jabłkowego, żeby zbierały jesienną nawłoć, która rosła wszędzie w pobliżu.
A że sad był stary i opuszczony to można było zebrać w nim do woli wspaniałych zdrowych jabłek, które spadły i tylko na nas czekały. Postanowiliśmy zrobić z nich wyśmienity cydr, jabłka były idealnie dojrzałe, rosło ich tam pięć różnych gatunków, wspaniałe, soczyste, niektóre bardziej kwaskowe a inne za to słodkie jak miód.
Po wyciśnięciu soku z jabłek zostało nam bardzo dużo pulpy jabłkowej, od razy pomyśleliśmy, żeby zawieźć ją do stajni do naszych koni. Jednak było jej zbyt dużo żeby się nie zmarnowała, dlatego zaczęliśmy myśleć nad tym, na co najlepiej przerobić te najlepsze stare jabłka, żeby się nie zmarnowały i smakowały naszym koniom jeszcze dłużej.
I tak po kilku próbach wpadliśmy na nasze pyszne ciastka, zdrowe konserwowane tylko pieczeniem i suszeniem. Bez sztucznych dodatków, barwników, aromatów, wzmacniaczy smaku.
Ciastka były naszym pierwszym produktem, przypadły do gustu naszym znajomym w stajniach gdzie stoją nasze konie i pomyśleliśmy, że bardzo wielu osobom brakuje naprawdę zdrowych produktów stajennych. Opartych na ziołach, miodzie a nie cukrze, prawdziwych owocach.
Dalej zaczęła się ogromna ilość pracy, bardzo długa droga do przyznania numeru paszowego, w między czasie Kasia, po bardzo długiej nauce zdobyła prawo do wykonywania zawodu zielarza fitoterapeuty. Mając już profesjonalnego zielarza na pokładzie zaczęliśmy wprowadzać na rynek nasze kosmetyki dla koni.
Proste składy, oparte na półproduktach najwyższej jakości, bez sztucznych tanich wypełniaczy jak parafina czy wazelina. Za to z maceratami ziołowymi, które sami wykonujemy, oparte o masło shea, olej kokosowy, wosk pszczeli z naszej pasieki i co ważne naturalne olejki eteryczne najwyższej jakości.
To wszystko sprawia, że tak chętnie wracacie do naszych produktów i są one takie dobra dla Waszych koni.